-Geburtstag mamy? - zażartował ojciec.
-To je pùstô
noc – powiedział pan Bieszk, witając nas w progu. - Môja
nënka
je ûmarłô.
To je kuńc ji żëwôta.
Wpis zacząłem od przytoczenia kilku zdań z książki, którą miałem
ostatnio okazje czytać - „Spiewaj Ogrody”, Pawła Huelle.
Dzisiaj święto wszystkich świętych, jutro dzień zaduszny.
Doskonała okazja aby napisać o specyficznej kulturze funeralnej,
która jeszcze niedawno obecna była w mojej rodzinie.
