niedziela, 2 marca 2014

Program Młodokaszubów w latach 1908-1912.

Pierwsza strona Gryfa
2012 r. ogłoszony został przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie rokiem Młodokaszubów. Kim zatem byli Młodokaszubi, jaki głosili program, z jakimi problemami musieli się mierzyć, to pytania na, które chciałbym odpowiedzieć, przez co też przybliżyć tą tematykę Kościerzakom w poniższym poście.

Dzisiejszy wpis będzie nietypowy ponieważ nie będzie ukończony. Nie będzie to wynikać z faktu, że nie mam czasu czy też chęci aby go ukończyć, a raczej z tego powodu, iż jego problematyka jest dość złożona. Wpis zostanie podzielony na trzy chronologiczne części. Każda z nich będzie tworzyć odrębny problem, zaś razem spójną całość.
XIX w. obfitował w ruchy odśrodkowe, które dążyły do zaprowadzenia nowego porządku, głównie politycznego (ruchy młodych w trakcie i po wydarzeniach Wiosny Ludów). Na kanwie tych jak i innych wydarzeń rozwijała się świadomość kaszubska. Wiosna Ludów ujawniła problem, z którym mierzyli się Kaszubi, mianowicie tożsamość narodową. Sami zainteresowani często określali się ludnością „tutejszą”. Z podobnych założeń wychodził Stefan Ramułt, który w 1893 r. opublikował „Słownik języka pomorskiego, czyli kaszubskiego”, w którym stwierdzał, że mowa kaszubska jest oddzielnym językiem słowiańskim, nie zaś polskim narzeczem1.
W okresie Wiosny Ludów rozpoczął działalność inicjator ruchu słowiano-kaszubskiego, Florian Ceynowa. Widząc szerzącą się germanizację i niedostateczną siłę wysiłków polskich aby temu zapobiec, zaczął forsować ideę zachowania cech „tutejszych” - chłopskiej kultury kaszubskiej2.
Koniec wieku XIX przyniósł także zmiany mentalne. Głośne stały się hasła organicznikowskie. Upowszechniło się przekonanie, że odzyskanie niepodległości Polski będzie możliwe nie poprzez czyn zbrojny, a rozwój kulturalny, naukowy, techniczny, który był niezbędny w industrialnej Europie. W tym duchu zaczął tworzyć Hieronim Derdowski. W przeciwieństwie do Ramułta czy Ceynowy, nie uważał języka kaszubskiego za oddzielny język słowiański, a za polskie narzecze, które z biegiem lat ulegnie wymarciu. Zalecał on jak najlepsze poznanie mowy i kultury polskiej. Sam Derdowski nie był konsekwentny w swoich poglądach, o czym świadczy popełnienie epopei O panu Czorlińscim co do Pucka po sece jachoł w języku kaszubskim. Sam autor nie mógł zapewne zdawać sobie sprawy, że jego powieść wejdzie na stałe do kanonu literatury kaszubskiej, a pieśń śpiewana przez Czorlńskiego stanie się hymnem kaszubskim. Ponadto, to właśnie z tej epopei zaczerpnięte są słowa znane każdemu Kaszubie, a mianowicie: Czujce tu ze serca toni skład nasz apostolści: Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polści3.
Sprawa kaszubska stała się istotna nie tylko dla nich samych, ale także dla władz pruskich i polskich ośrodków. Coraz silniejsze akcje germanizacyjne, a w szczególności powołanie Deutscher Ostermarkenverein (Hakata) wpłynęły na organizowanie się Polaków przy stowarzyszeniach. W Kościerzynie w opozycji do polityki hakatystów stała chociażby Spółka Parcelacyjna, Towarzystwo „Bazar”, Kółko Rolnicze i oczywiście Straż, której starostą na powiat kościerski został dr. Aleksander Majkowski4.
Aleksander Majkowski
Aleksander Majkowski to niewątpliwie jedna z najwybitniejszych osób jaką wydała ziemia kościerska. Urodził się w 1876 r. w Kościerzynie, gdzie ukończył szkołę elementarną i progimnazjum niemieckie. W Chojnicach ukończył gimnazjum i zdał maturę. Dalszą naukę podjął w Berlinie na wydziale medycyny. Tam też zaczął wykładać dla Polaków. Dalszą naukę kontynuował w Gryfii, gdzie za swoją działalność polityczną został relegowany. Podjął studia w Monachium, gdzie działał przy towarzystwie „Vistula”. W 1904 r. wrócił bogatszy o nowe umiejętności i doświadczenia do Kościerzyny, gdzie kontynuował praktykę lekarską i działalność narodową. Od 1906 r. był redaktorem „Drużby” dodatku do „Gazety Gdańskiej”. Kontynuował tradycję pisania po kaszubsku i dla Kaszubów rozpoczętą przez Ceynowę i Derdowskiego5.

Jan Karnowski
Nim doszło jednak do założenia Towarzystwa Młodokaszubów, w grudniu 1907 r., w Pelplinie młody kleryk Jan Karnowski z Czarnowa (niedaleko Brus) założył Koło Kaszubologów – sekcję koła naukowego kleryków pelplińskich. Karnowski przystąpił do badań nad kaszubszczyzną, a wyniki swoich badań przedstawiał na seminariach kleryków6. Do spotkania Majkowskiego i Karnowskiego doszło w lutym 1908 r. Między działaczami nawiązała się nić porozumienia i szczera przyjaźń. Spotkanie jak i późniejsza korespondencja stały się przyczynkiem do utworzenia periodyku kaszubskiego, bo jak stwierdził Majkowski, nie można już dłużej zwlekać z tą decyzją, bo młodsze pokolenie zauważa istotę świadomości kaszubskiej7.
Pierwsze wydanie „Gryfa: Pisma dla spraw kaszubskich” opublikowano w grudniu 1908 r. (numer listopadowy). Do maja 1909 r. Majkowski wydawał „Gryf” własnym nakładem finansowym. Sam też pełnił obowiązki redaktora odpowiedzialnego (ponoszącego odpowiedzialność za treści ukazujące się w periodyku przed władzami pruskimi) i prowadził korespondencję. W październiku 1909 r. doszło do wznowienia druku, co miało związek z założeniem przez Majkowskiego i przychylnych mu ludzi „Spółki Wydawniczej E.G.m.b.H” z siedzibą w Kościerzynie8.
Już w pierwszym numerze został wyłożony program działaczy „Gryfa”. Szeroki program najlepiej obrazują słowa Majkowskiego: „Zadaniem naszem będzie, działać informująco pod tym względem, żywiąc nadzieję, że uda się wśród szybko dokonującej się zmiany, utrwalić niejeden objaw życia Kaszub i przyswoić go kulturze naszej polskiej9. I dalej: „Mimo takich słusznych żalów [autor: Majkowski wypominał pogardę Polaków wobec Kaszubów] niezopoznajemy, że w obecnej dobie ogół braci naszych z dalszych stron Polski żywo się interesuje życiem naszem i życzliwą nam podają dłoń, nie szczędząc gorących słów zachęty do wytrwania w walce eksterminacyjnej, którą na równi z bracią wszystkich ziem polskich staczać musimy. Pismo nasze starać się będzie przez informowanie o naszych stosunkach, o ile takowe odrębną we warunkach lokalnych przybierają postać, zacieśnić jeszcze bardziej więzy, łączące nas w jeden naród10. Kończąc program zdaniem: „Ponieważ w obecnej dobie fala giermańska ze szczególną siłą wali w podstawy naszego bytu narodowego, przeto i baczną będziemy zwracać uwagę na drogi i ścieżki, któremi ona wali na nas”11.

Jak czytamy powyżej, Majkowski wyraził chęć uczulenia Polski, zwłaszcza Wielkopolski, co podkreślał w listach do Karnowskiego, aby współdziałać w ramach ogólnozaborowych instytucji polskich i poprzez swobodną wymianę myśli oraz poglądów walczyć z nasilającą się germanizacją12. Majkowski widział potrzebę skupiania wokół siebie i sobie podobnych, ludzi wykształconych, aby za ich pośrednictwem wykształciła się świadomość kaszubska, która w przyszłości mogłaby zaowocować np. posiadaniem własnych przedstawicieli w ważnych związkach, towarzystwach a nawet w parlamencie13.
Franciszek Sędzicki
W okresie do grudnia 1911 grono redaktorskie tworzyli Aleksander Majkowski i Franciszek Sędzicki. Sędzicki był lokalnym dziennikarzem z Rotembarku. Do „Gryfa” pisywał teksty z pogranicza folkloru kaszubskiego (poezja, pieśni, bajki), co stało się przyczyną niesnasek pomiędzy nim a Majkowskim. Majkowski nie podzielał zamiłowania Sędzickiego rzeczami ważkimi, które w jego oczach kompromitowały ruch Młodokaszubów w ich dążeniu do oświecenia ludności miejscowej. W wyniku niesnasek Sędzicki w 1909 r. zaniechał współpracy z Majkowskim14.
Za sukces piszących do „Gryfa” niewątpliwie należy zaliczyć wydanie drukiem w 1911 r. epopei kaszubskiej Derdowskiego O Panu Czorlińścim co do Pucka po sece jachoł.
Na łamach „Gryfa” ukazywały się artykuły m.in. Franciszka Kręckiego, Gustawa Pobłockiego, Wacława Wojciechowskiego, ale i Bernarda Chrzanowskiego, Kazimierza Nitscha, Kamila Kantaka, Alfonsa Mańkowskiego, Friedricha Lorentza, Leona Heyke, Józefa Wryczy i wielu innych15. Z Młodokaszubami współpracowali także Micahł Szuca i Stefan Ramułt16.
Aby osiągnąć cel jaki postawił sobie Majkowski i Młodokaszubi niezbędne stało się rozpowszechnienie literatury i periodyków w języku kaszubskim i polskim wśród lokalnej społeczności. Pomóc na tym polu miało utworzone 15 września 1909 r. Towarzystwo Czytelni Polskiej, które z założenia łączyło biblioteki lokalnych, polskich towarzystw17.
Leon Heyke
Do pierwszego zjazdu Młodokaszubów doszło 26 września 1910 r. w Kościerzynie. Na spotkaniu poruszono wówczas frapującą sprawę pisowni w języku kaszubskim. Zwrócono uwagę na potrzebę unifikacji pisowni, gdyż poszczególne narzecza różniły [autor: i nadal różnią] się między sobą. Zwracano uwagę, że Północne Kaszuby spowił marazm po śmierci Ceynowy, aż do pojawienia się Czernickiego (L. Heyke), zaś Kaszubi z południa ciągle publikowali. Podczas zjazdu również zabrakło przedstawicieli Kaszubów z północy, przez co z czasem dochodziło do zgrzytów na linii Majkowski – Heyke w sprawie pisowni w języku kaszubskim18.
Działania Majkowskiego i Młodkaszubów miały swych adwersarzy nie tylko w postaci germanizatorów, ale także kościerskiej inteligencji. Niedawny przyjaciel, mecenas i kolega po fachu Majkowskiego, dr Jan Nepomucen Pellowski wystąpił przeciw niemu uderzając w Towarzystwo Czytelni Polskiej. Zarzucał on mu bezsensowność gromadzenia książek i prasy w języku kaszubskim, bo jak stwierdził, nikt ich nie czyta. Majkowski nie znalazł też oparcia w zarządzie „Bazaru” gdzie miano gromadzić zbiory ludoznawcze. W wyniku jawnej niechęci dr. Majkowski opuścił Kościerzynę w marcu 1911 r19.
Przez dokładnie rok (1.3.1911-1.3.1912) obowiązki redaktora „Gryfa” przejął dr Franciszek Kręcki z Gdańka. Siedzibę redakcji i czasopisma przeniesiono do Gdańska. Majkowski przejął stanowisko redaktora naczelnego dopiero po osiedleniu się w Sopocie. Wydawał go do końca 1912 r. kiedy to zawieszono jego działalność20.
Po „wygnaniu” z Kościerzyny Majkowski i Młodokaszubi zmienili swoje dotychczasowe cele. Poza pracą na polu kultury zaczęli wkraczać na łono polityki. Przyczynkiem do zainteresowania się sferą polityki było utracenie posła kaszubskiego, Romana Stanisława Janta-Połczyńskiego w parlamencie niemieckim. Podczas zjazdu Młodokaszubów w Gdańsku doszło do założenia Towarzystwa Młodokaszubów (20-21 czerwca 1912 r.) - warto zwrócić uwagę, że pojęcie Młodokaszubi funkcjonowało już znacznie wcześniej. Towarzystwo dążyło wówczas do osadzenia swojego przedstawiciela w parlamencie. Jak pisze Majkowski: „W tej chwili nastąpiła reakcya (…) wywołana – powiedzmy to otwarcie – przez obawę utratę wpływów politycznych na Kaszubach21. Nie oznacza to, że zapomniano o pracy na niwie kultury. W ramach towarzystwa utworzono także komisję biblioteczno-muzealną z siedzibą w Sopocie. Aspiracje Młodokaszubów zostały okrzyknięte przez osoby związane z „Pielgrzymem” i Towarzystwem Naukowym w Toruniu mianem separatyzmu22. Majkowski odpowiadał: „Co zaś do zarzutu separatyzmu, to chyba każdy, kto się z pracą naszą zaznajomił, przekonać się musiał, że my młodokaszubi dopiero sprawę kaszubską z mroków parafiańszczyzny i dzilnicowości wynieśliśmy na widok całego narodu polskiego (…) Głębsze przyczyny natomiast spowodowały obawę pewnych ludzi o utratę wpływów politycznych na Kaszubach. (…) Ci więc z działaczy politycznych, którzy dążą do objęcia krzesła poselskiego, nagrodę za pracę społeczną w jakielkolwiek części prowicyi brać muszą z Kaszub. Stąd też z dumieniem przed wyborami czytamy polecające różnych upatrzonych kandydatów panegiryki w gazetach. I już nawet nasz gbur się z tej farsy śmieje, ale idzie ostatecznie dla solidarności do urny wyborczej głosować na człowieka, o którego zasługach około Kaszub gazety mu śpiewały. Idzie oczywiście bez zapału i stąd się tłumaczy ubytek głosów23.

Sformułowany na łamach „Gryfa” program społeczny, kulturalny i polityczny odrodzenia Kaszubów w zaborze pruskim, zakładający ścisłą łączność z polską wspólnotą narodową miał istotny wpływ na kształtowanie się świadomości kaszubskiej. Walka z germanizacją oraz z pokonaniem kompleksu niższości u Kaszubów jak widać z powyższego tekstu nie była prosta i natykała się często na problemy. Młodokaszubi spotykali się nie tylko z niechęcią władz pruskich, ale także samej inteligencji Kaszubskiej, czego przykładem był ostracyzm Majkowskiego. Pomimo tych trudności periodyk ukazywał się do końca 1912 r. szerząc program kulturalny, a w ostatnich latach także polityczny oświeconej inteligencji kaszubskiej. Do dzisiaj pierwsza seria „Gryfa” uważana jest przez prasoznawców za serię najważniejszą, a historykom dostarcza wielu źródeł do badania historii kaszubszczyny.

Autor: Krzysztof Grau


===================================================================

1L. Trzeciakowski, Pod pruskim zaborem 1850-1918, Warszawa, 1973, s. 35-36.
2J. Borzyszkowski, Istota ruchu kaszubskiego i jego przemiany od połowy XIX wieku po współczesność, Gdańsk, 1982, s. 11.
3Ibidem, s. 20-24.
4J. Bober, W państwie pruskim, (w:) Kościerzyna zarys dziejów miasta do 1939 r., red. M. Kallas, Toruń, t. 1, 1994, s. 110-111.
5J. Karnowski, Aleksander Majkowski. Wspomnienia – listy – uwagi, opracowanie i wstęp J. Borzyszkowski, Gdańsk, 2012, s. 44-45.
6Ibidem, s. 43.
7Ibidem, s. 48.
8Ibidem, s. 53.
9Nasz program, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1908, z. 1, s. 3, za pośrednictwem Federacji Bibliotek Cyfrowych
10Idem, s. 4.
11Idem, s. 5.
12J. Karnowski, Aleksander Majkowski..., s. 15.
13Ibidem, s. 49.
14Ibidem, s. 55
15Ibidem, s. 57-63.
16Ibidem, s. 73.
17O czytelnię i zbiory ludoznawcze, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1910, z. 4-5, s. 98-99.
18Ibidem, s. 84-85; Jeszcze w sprawie pisowni kaszubskiej, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1910, z. 4-5, s. 120-122; W sprawie pisowni kaszubskiej, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1910, z. 4-5, s.131-135, za pośrednictwem Federacji Bibliotek Cyfrowych.
19J. Karnowski, Aleksander Majkowski..., s. 92-97; O czytelnię i zbiory ludoznawcze, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1910, z. 4-5, s. 100.
20J. Karnowski, Aleksander Majkowski..., s. 57.
21Ś. Sudomski (A. Majkowski), Obawa przed młodokaszubami, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1912, z. 8, s. 210.
22J. Karnowski, Aleksander Majkowski..., s. 102-107.
23Ś. Sudomski (A. Majkowski), Obawa przed młodokaszubami, „Gryf: Pismo dla spraw kaszubskich”, Gdańsk 1912, z. 8, s. 211.

1 komentarz:

Jeżeli masz zamiar napisać coś głupiego, to lepiej zachowaj to dla siebie. Jeżeli chcesz coś skrytykować, zrób to kulturalnie.